Postęp czytania

Bezpieczeństwo osobiste: co dzieje się w stresie i jak odzyskać kontrolę

Większość z nas chce żyć spokojnie i „normalnie”. A jednak wystarczy jedna sytuacja: awaria, wypadek, agresja, włamanie albo po prostu coś, co uderza w poczucie bezpieczeństwa — i nagle emocje przejmują ster. To nie kwestia „twardości”. To mechanizm.

ARTYKUŁ
podinsp. Krzysztof Balcer podinsp. Krzysztof Balcer
Bezpieczeństwo osobiste: co dzieje się w stresie i jak odzyskać kontrolę
podinsp. Krzysztof Balcer

O temacie obrony koniecznej pisze ekspert StrefyStrzelca

podinsp. Krzysztof Balcer

Ekspert

negocjator policyjny, ekspert z 30-letnim doświadczeniem w negocjacjach policyjnych i sytuacjach kryzysowych

Na co dzień czujemy, że „mamy kontrolę”: wiemy gdzie jesteśmy, co robimy, co będzie za chwilę. W zagrożeniu ta kontrola znika albo gwałtownie się kurczy, i wtedy nawet rozsądna osoba może zachować się inaczej, niż by chciała.

W tym tekście porządkujemy fundament: dlaczego tak się dzieje i jak w kilka sekund wrócić do działania, zamiast utknąć w panice, złości albo zawieszeniu.

Dlaczego w sytuacji zagrożenia tracimy „zimną krew”

Żyjemy szybko, a temat bezpieczeństwa często odkładamy na później — bo „mnie to nie dotyczy”… aż do dnia, kiedy jednak dotyczy. Do tego dochodzi popularne przekonanie, że i tak nie mamy wpływu na większość zagrożeń (klęski żywiołowe, terroryzm, przemoc w przestrzeni publicznej). I to przekonanie jest jednym z powodów, dla których warto zacząć od podstaw.

Poczucie bezpieczeństwa: co się dzieje, gdy zostaje naruszone

Kiedy spotyka nas coś przykrego, ktoś wyrządza nam krzywdę albo tracimy coś ważnego — czujemy się źle. Podobnie, gdy dzieje się to bliskim albo gdy mamy świadomość, że może się wydarzyć. To znak, że nasze wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa zostało naruszone.

Typowe sytuacje, które obniżają poczucie bezpieczeństwa:

  • awaria prądu w nocy, gdy w domu są dzieci,

  • agresywny człowiek w przestrzeni publicznej,

  • ktoś, kto idzie za Tobą i nie utrzymuje dystansu,

  • włamanie, kradzież, próba wyłudzenia,

  • zdarzenie drogowe, po którym „nie wiesz, co dalej”,

  • sytuacja, w której czujesz się słabszy fizycznie lub osaczony.

To, co je łączy: każda z tych sytuacji narusza poczucie bezpieczeństwa. A gdy to poczucie spada, zaczynamy częściej się lękać, stajemy się mniej pewni siebie, bardziej „zamknięci w sobie” — jest nam po prostu źle.

Dlaczego stres przestawia priorytety (i to szybciej, niż myślisz)

Każdy z nas ma wiele potrzeb: chcemy być akceptowani, kochani, rozwijać się, osiągać cele. Ale są też takie potrzeby, których nie da się zignorować: oddychanie, jedzenie, picie — i poczucie bezpieczeństwa w podstawowym sensie. Bez tego trudno „zachwycać się krajobrazem” albo pielęgnować relacje.

To właśnie dlatego w stresie często czujesz, jakby mózg przełączał się na tryb: „najpierw przetrwanie, reszta później”.

Piramida Maslowa: gdzie jest bezpieczeństwo i dlaczego to ma znaczenie

Możemy użyć piramidy potrzeb Maslowa jako prostej mapy: im niżej w piramidzie jest potrzeba, tym bardziej podstawowa — i bez jej zaspokojenia trudno „interesować się” tym, co wyżej.

W tej logice bezpieczeństwo jest jedną z najważniejszych potrzeb – zaraz po potrzebach fizjologicznych.

• Bezpieczeństwo to m.in. potrzeba spokoju, protekcji, oparcia, wolności od strachu — ujawnia się szczególnie mocno, gdy pojawia się zagrożenie.
• Fizjologia (jedzenie, woda, tlen, sen) dominuje, gdy nie jest zaspokojona — ale przy realnym zagrożeniu życia człowiek potrafi „zapomnieć” nawet o głodzie i pragnieniu, aż minie bezpośrednia groźba.

Wyobraź sobie, że wracasz po wysiłku fizycznym w upale. Jesteś zmęczony, spocony, czujesz suchość w ustach. Masz do opowiedzenia coś ważnego — sukces, świetną wiadomość, świetny dzień.

Wchodzisz do domu. Co robisz najpierw?

W większości przypadków: sięgasz po wodę. Nie dlatego, że ta wiadomość przestała być ważna. Tylko dlatego, że organizm mówi: „najpierw podstawy”.

W stresie i zagrożeniu działa to podobnie: dopóki poczucie bezpieczeństwa nie wróci do choćby minimalnego poziomu, umysł nie ma przestrzeni na rozsądną analizę.

Jak szybko odzyskać ster? 3 kroki, które działają „tu i teraz”

Nie chodzi o to, by „nigdy się nie bać”. Ważne jest, aby umieć wrócić do decyzji, a nie zostać wciągniętym w spiralę emocji.

1) Nazwij stan (to skraca chaos)

Jedno zdanie w głowie:
„Jestem w stresie / czuję zagrożenie.”
To nie jest banalne — to uruchamia część mózgu odpowiedzialną za porządkowanie i kontrolę.

2) Zrób coś, co realnie zwiększa bezpieczeństwo

Najczęściej najlepsza jest prosta rzecz:
• zwiększ dystans,
• zmień kierunek / miejsce,
• wyjdź z „wąskiej przestrzeni” (brama, klatka, przejście),
• ustaw się tak, żeby widzieć otoczenie,
• rozejrzyj się świadomie (zamiast „zastygnąć”).

3) Dopiero potem podejmuj decyzje i komunikuj się

W stresie człowiek ma tendencję do odwrotnej kolejności: działać natychmiast, a myśleć później. Ten krok odwraca sytuację: najpierw minimalna kontrola, potem decyzja.

Chcesz pójść krok dalej: deeskalacja w praktyce

Te 3 kroki pomagają odzyskać ster „tu i teraz”. Jeżeli chcesz nauczyć się, jak rozbrajać napięcie rozmową, postawą i prostymi technikami komunikacyjnymi, zobacz szkolenie insp. Krzysztofa Balcera o deeskalacji zagrożeń.

👉 Zobacz szkolenie: Deeskalacja zagrożeń

Bonus dla czytelników: –20% z kodem KZDZ.

FAQ – pytania i odpowiedzi

Dlaczego w stresie podejmuję gorsze decyzje niż „na spokojnie”?

Bo w stresie organizm przełącza się na tryb przetrwania. Uwaga się zawęża, emocje rosną, a mózg upraszcza wybory do tego, co „tu i teraz” ma zwiększyć bezpieczeństwo. To normalny mechanizm, nie wada charakteru.

Czy da się „wyłączyć” strach w sytuacji zagrożenia?

Nie warto próbować go wyłączać. Strach jest sygnałem ostrzegawczym. Celem jest nie „brak strachu”, tylko szybkie odzyskanie kontroli nad sobą: zauważenie stresu, zwiększenie bezpieczeństwa i dopiero wtedy decyzja.

Co najbardziej narusza poczucie bezpieczeństwa?

Najczęściej to sytuacje, w których tracisz kontrolę albo pojawia się ryzyko szkody: agresja, pościg, osaczenie, awaria, wypadek, włamanie, groźba. Czasem wystarczy niejasny sygnał, że „coś jest nie tak”, żeby ciało uruchomiło reakcję stresową.

Czy reakcja stresowa zależy od wieku i doświadczenia?

Występuje u każdego. Różnice polegają głównie na tym, jak szybko ktoś rozpoznaje stres i wraca do działania. Doświadczenie pomaga, bo daje gotowe schematy i nawyki.

Co mogę zrobić w pierwszych 5–10 sekundach, żeby odzyskać ster?

Trzy kroki:

  1. Nazwij stan („to stres / czuję zagrożenie”).

  2. Zwiększ bezpieczeństwo (dystans, zmiana miejsca, lepsza pozycja, rozejrzenie się).

  3. Dopiero potem decyduj i komunikuj.

Co jest ważniejsze: „walczyć” czy „uciekać”?

Najczęściej najbezpieczniejsza jest deeskalacja i unikanie: wyjście z sytuacji, zwiększenie dystansu, zmiana trasy. „Wygrana” w konflikcie rzadko jest warta ryzyka. (W kolejnych częściach serii ten temat będzie rozwinięty.)

Skąd mam wiedzieć, że już działam pod wpływem stresu?

Typowe sygnały to m.in.: przyspieszony oddech, napięcie mięśni, „tunel” uwagi, trudność w myśleniu, impulsywność, złość lub zamrożenie. Jeśli zauważasz to u siebie — to już dobry moment, żeby uruchomić prostą checklistę.

Czy „nazwanie stanu” naprawdę coś daje?

Tak, bo przenosi część uwagi z emocji na obserwację i porządkowanie sytuacji. To drobny krok, ale często skraca spiralę stresu i pozwala szybciej przejść do działania.

Jak ćwiczyć to na co dzień, żeby zadziałało w kryzysie?

W małych rzeczach: świadome rozglądanie się w nowych miejscach, utrzymywanie dystansu, wybieranie pozycji dającej widok na otoczenie, „próba generalna” w głowie: co zrobię, jeśli poczuję zagrożenie. Nawyki z codzienności najłatwiej przenoszą się do sytuacji stresowej.

Jeżeli chcesz to przećwiczyć w praktyce — koniecznie zobacz szkolenie insp. Krzysztofa Balcera o deeskalacji zagrożeń.

** Specjalna oferta dla Czytelników! **
Skorzystaj z kodu KZDZ i otrzymaj 20% zniżki na szkolenie – oferta dostępna wyłącznie dla osób czytających ten artykuł.

podinsp. Krzysztof Balcer

podinsp. Krzysztof Balcer

negocjator policyjny, ekspert z 30-letnim doświadczeniem w negocjacjach policyjnych i sytuacjach kryzysowych

Udostępnij:

Obrona konieczna – najważniejsze w 10 minut

Krótkie wprowadzenie do obrony koniecznej: definicje, granice, najczęstsze błędy i jak przygotować się na realne zdarzenia. Materiał uzupełnia ten artykuł i pomaga utrwalić kluczowe wnioski.

Obejrzyj na YouTube
🎊 NOWY ROK

Zacznij Rok z Nami!

Pakiet Obrona Konieczna + Szybkie Strzelanie

767 zł
299 zł
Oszczędzasz 468 zł!
Zobacz ofertę
Oferta noworoczna - limitowana!