Z tego samego pistoletu, tą samą amunicją co na strzelnicy, możesz oddać dwa strzały. Jeden biegły sądowy nazwie użyciem broni, drugi tej nazwy nie dostanie. Napastnik stoi w tym samym miejscu. Różnicę robi coś, czego nie widać na zdjęciach z miejsca zdarzenia, a prokurator i tak będzie to z nich odczytywał.
Odpowiedzi, które dostaniesz, i jedno zadanie:
- czy strzał pod nogi napastnika, żeby go odstraszyć, jest użyciem broni,
- co w nazwie strzału zmienia chybienie, a co pocisk gumowy,
- co znaczy, że użycie broni nie może „zmierzać” do pozbawienia życia,
- o co zapyta prokurator i skąd weźmie odpowiedź o Twoim zamiarze,
- przejdziesz swoje scenariusze obrony i przy każdym nazwiesz, po co w nim strzelasz.
O tej różnicy decydujesz, zanim naciśniesz spust.